Gru 032011
 
dsc_2459

Od wczoraj w Sudetach wieje silny południowo zachodni wiatr. O ile wczoraj nie dało się polatać na głównym stoku Góry Szybowcowej, to dziś było zupełnie inaczej…

Sobota przywitała nas słonecznie i wietrznie.Po pracy spotkaliśmy się na głównym stoku w Jeżowie Sudeckim. Temperatura- aż 7°C! Nigdy bym się nie spodziewał, że polatam szybowczykiem w grudniu. Byliśmy w trzech, dwa Darki i Bogusław. Oczywiście na południowym stoku wiatr był co najmniej z 45° odchyłką i z siłą, która nie jednego amatora niedzielnego latania by zniechęciła.

Wiatr, bardzo porywisty, rzucał naszymi modelami jak gazetą. Przez cały czas, trzeba było uważać, by nie skończyć lotu na pobliskich drzewach lub w glebie. O ile Ascot jest modelem, który dobrze znosi turbulencje, o tyle Tanga w rotorze po prosu się obraca na plecy i tyle. Jedynym wyjściem jest prędkość, prędkość i jeszcze raz prędkość. Ponad to prawy zakręt wykonywaliśmy w słońcu, które zawieszone tuż nad horyzontem przebijało się przez chmury przelewające się na Karkonoszami. Nad nami zaś wisiały majestatyczne chmury soczewkowe, które jakby zaczepione na niebie informowały o zjawisku fali.

Tego dnia 10 minut latania było jak godzina przy spokojnym niebie. Cały czas na adrenalinie. Niesamowita jazda…

Na zakończenie trzeba dodać że to chyba ostatnie loty w tym roku. Od jutra mają nadejść oczekiwane prze wszystkich deszcze. Ziemia jest tak sucha, że na wet krety mają kłopoty w wykopywaniem kopców. Cóż, jest pora latania i jest pora padania. Wszystko musi mieć swoje miejsce, a niedługo chyba spadnie pierwszy śnieg.

Bogusław

  • dsc_2454
  • dsc_2455
  • dsc_2456
  • dsc_2457
  • dsc_2458
  • dsc_2459
  • dsc_2460
  • dsc_2461
  • dsc_2462
  • dsc_2463
  • dsc_2465
  • dsc_2466
  • dsc_2467
  • dsc_2468
  • dsc_2469
  • dsc_2470
  • dsc_2471
  • dsc_2473

A oto jak zachowywał się tego dnia Ascot Darka Nanowskiego.

  3 komentarze do “Grudniowe szaleństwo”

  1. Nie życzę sobie ty wiejska pierdoło, abyś w jakikolwiek sposób oceniał moje zachowanie w powietrzu.
    Dariusz Nanowski

  2. Przy takim wietrze to się lata 400g kombatem bo na moje rakiety jest zbyt słabo 😉 . Poza tym trzeba było wybrać to zbocze na którym lataliśny w piątek tam wiało prosto w dziób i wcale nie mniej , tyle że lądowisko jest dla koneserów a nie niedzielnych pilotów ;))

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest niemożliwe.