Gru 142011
 
dsc_2778

Z wczorajszej prognozy wynika, że dziś ma wiać jeszcze mocniej niż wczoraj. Umawiamy się na sprawdzenie tych, co przepowiadają pogodę na Górze Szybowcowej o godzinie 10. Jestem pierwszy na górze, jest ciepło. Składam Tangę. Wiatr wieje z południa, z lekką odchyłką na wschód, z prędkością 5 m/s. Mój model wspaniale odbija się z lewej i prawej strony zbocza. Jest bardzo przyjemnie. Po chwili przyjeżdża Kamil Chipczyński i Darek Nanowski.

Kamil szybko składa Stingera i w powietrze. Wszyscy latamy z gwizdem w uszach nie tylko od wiatru, ale też od naszych świszczących modeli. Jednak warunki szybko pogarszają się,  wiatr słabnie i zaczyna kręcić. Na górze stawia się Rafał Wiaderek i latamy we trzech. Darek nie ma ze sobą radia i musi czekać na Darka Dudzika, który ma zjawić się później.

Po godzinie 12 wiatr spada prawie do zera i praktycznie zawiewa z każdej strony.  Wszyscy spadamy bez wyjątku, nawet Tanga. Zastanawiamy się co teraz. Czekać czy jechać. Kierunek wiatru nawet przez dłuższą chwilę wiał z północnego wschodu tak, że główne zbocze południowe stało się zawietrzne.

Po niecałej godzinie tej loteryjki nagle zrywa się wiatr przewagą południowo-zachodniego i zachodniego. Wiatr kręci o 120 stopni, ale jest równomierny w sile. Nawet zaprzyjaźniony paraglajciarz Krzysztof odważył się na start w tych warunkach i trzeba przyznać, że był odważny. Wystartował przy wietrze południowym bardzo gładko.  Delikatnie zaczęło go nieść na krawędzi tak, że do dolnego lądowiska nie stracił wiele wysokości. Wtedy wiatr obrócił się do zachodu i wzmógł się tak, że zaczął jechać do góry niczym windą. Szybko zrobił przewyższenie ponad 50 metrów i wtedy chyba uznał, ze nie jest za ciekawie i trza „spadać”. Odpuścił fale i dał się ponieść w kierunku lądowiska. Patrzyliśmy jak na zawietrznej traci wysokość tak szybko, jak wcześniej zyskiwał. Potem czaszę jego glajta zaczęło podwijać to z prawej, to z lewej strony.  Na szczęście udało mu się bezpiecznie wylądować.

W ostatnim moim locie porywy wiatru osiągały 12÷15 m/s, a kierunek ciągle się zmieniał. Zastanawiałem się nawet przez chwilę, czy dobrze zrobiłem startując. Jedno jest pewne, ołowiu było zdecydowanie za mało. Moją Tangą szarpało jak gazetą. Uciekłem więc do góry gdzie było nieco spokojniej. Wiatr znów dał o sobie przy lądowaniu, kiedy praktycznie na ziemi model wykonał beczkę. Na szczęście obyło się bez uszkodzeń.

Po 14 przyjechał Darek Dudzik i dwa Darki zaczęły składać swoje Ascoty. Pierwszy wystartował Darek Dudzik. Jego Ascot był na te warunki nieodbalastowany, i łatwo poddawał się turbulencjom. Po nim wystartował Darek Nanowski, który w takich warunkach lubi latać najbardziej. Ochoczo, jak rasowy profesor F3F tłumaczył nam, jak latać w takich warunkach.

I tak dzień dobiegł końca. Dziś w sumie w powietrze wzleciały w dwie Tangi, dwa Ascoty, Stinger i na dokładkę paraglajt! Wylatany na maksa wracam do rodziny, domu i pracy. Zapraszam do obejrzenia zdjęć z tego loteryjnego dnia.

Bogusław

  • dsc_2771
  • dsc_2772
  • dsc_2773
  • dsc_2774
  • dsc_2775
  • dsc_2776
  • dsc_2777
  • dsc_2778
  • dsc_2779
  • dsc_2780
  • dsc_2781
  • dsc_2782
  • dsc_2783
  • dsc_2784
  • dsc_2785
  • dsc_2786
  • dsc_2787
  • dsc_2788
  • dsc_2789
  • dsc_2790
  • dsc_2792
  • dsc_2794
  • dsc_2795
  • dsc_2796
  • dsc_2797
  • dsc_2798
  • dsc_2799
  • dsc_2800
  • dsc_2801
  • dsc_2802
  • dsc_2803
  • dsc_2804
  • dsc_2805
  • dsc_2806
  • dsc_2807
  • dsc_2808
  • dsc_2809
  • dsc_2812
  • dsc_2817
  • dsc_2818
  • dsc_2819
  • dsc_2820
  • dsc_2821
  • dsc_2822
  • dsc_2823
  • dsc_2824
  • dsc_2825
  • dsc_2826
  • dsc_2827
  • dsc_2828
  • dsc_2829
  • dsc_2830
  • dsc_2831
  • dsc_2832
  • dsc_2833
  • dsc_2834
  • dsc_2835
  • dsc_2836
  • dsc_2837
  • dsc_2838
  • dsc_2839
  • dsc_2840
  • dsc_2841
  • dsc_2842
  • dsc_2843
  • dsc_2844
  • dsc_2845
  • dsc_2846
  • dsc_2847
  • dsc_2848
  • dsc_2849
  • dsc_2850
  • dsc_2851
  • dsc_2852
  • dsc_2853
  • dsc_2854
  • dsc_2856
  • dsc_2857
  • dsc_2859
  • dsc_2861
  • dsc_2862
  • dsc_2863
  • dsc_2866
  • dsc_2867
  • dsc_2868
  • dsc_2869
  • dsc_2870
  • dsc_2871
  • dsc_2872
  • dsc_2873
  • dsc_2874
  • dsc_2875
  • dsc_2876
  • dsc_2877
  • dsc_2879
  • dsc_2880
  • dsc_2881
  • dsc_2885
  • dsc_2886
  • dsc_2887
  • dsc_2888
  • dsc_2889
  • dsc_2890
  • dsc_2891
  • dsc_2902
  • dsc_2906
  • dsc_2907
  • dsc_2908
  • dsc_2909
  • dsc_2910
  • dsc_2912
  • dsc_2914
  • dsc_2918
  • dsc_2919
  • dsc_2920
  • dsc_2858
  • dsc_2860
  • dsc_2864
  • dsc_2865
  • dsc_2882
  • dsc_2884
  • dsc_2895
  • dsc_2898
  • dsc_2899
  • dsc_2900
  • dsc_2901
  • dsc_2903
  • dsc_2904
  • dsc_2905
  • dsc_2913

  Jeden komentarz do “Grudniowa loteria”

  1. Mówią lataj jak orzeł a ląduj jak Wrona ,ale widać niektórzy biorą to jakoś na odwrót i latają jak wrona kracząc że będzie szybko a przy lądowaniu zawsze potrafią wyrżnąc orła i to niezależnie czy wieje 15m/s czy wieje nudą .

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest niemożliwe.