Lip 022011
 
img_4908

Tego dnia od rana wiał silny, porywisty wiatr. Było ponuro i w każdej chwili spod ciemnej, przykrywającej całe niebo szarej kołdry chmur mógł lunąć zapowiadany od kilku dni deszcz. Nam jednak szczęście dopisało i suchą nogą stanęliśmy na zachodnim zboczu w Jeżowie Sudeckim.Wiatr był bardzo nieprzyjemny, porywisty i zmienny. Dziurawe powietrze to chyba najlepsze określenie. Na całym zboczu była turbulencja i nigdzie nie było spokojnie. Trzeba być czujnym, jak ważka! Raz wiatr odchylał się na zachód, raz na północ. Zbocze co chwilę pracowało inaczej.

Tego popołudnia na górę dotarł Bogusław, Rafał i Darek. Lataliśmy na zmianę, a każdy latał tak, jakby był pierwszy. Nie można było podpatrzeć, gdzie nosi model, bo po kilkunastu sekundach w tym miejscu, mówiąc delikatnie, nie nosiło już wcale. To nie klif. Raz jeden, raz drugi zakręt był do bani. Ale bywały momenty, że…

Raz na jakiś czas na górę nachodziła termika o dużym zasięgu, a wtedy modele napędzały się jak szalone. Dla tych kilku chwil warto było przyjechać na górkę. Niestety, kiedy się ona skończyła, przychodziło także duszenie i wszyscy bez wyjątku spadali jak kamienie. Swych sił próbowały dwie Tangi, Ascot i Big Bird. Loty były dziś bardzo trudne, ale w każdych warunkach trzeba uczyć się latać.

Pogoda była dla nas łaskawa. Nie spadła ani jedna kropla deszczu, a wiatr przewiał chmury odsłaniając błękit nieba. Szkoda tylko że nie było z nami Kamila, który chciał do nas szybko dołączyć. Jak mi później powiedział, to on też się nalatał, tyle, że od warsztatu, do warsztatu :|.

  • img_4871
  • img_4872
  • img_4874
  • img_4875
  • img_4876
  • img_4877
  • img_4878
  • img_4879
  • img_4880
  • img_4883
  • img_4885
  • img_4886
  • img_4888
  • img_4892
  • img_4893
  • img_4894
  • img_4895
  • img_4899
  • img_4906
  • img_4908
  • img_4910
  • img_4912
  • img_4913
  • img_4915
  • img_4917
  • img_4919

Pozdrawiam,
Bogusław

 

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest niemożliwe.