Puchar Karkonoszy F3F 2017
Lis 112011
 

Cóż za piękna data. Tego dnia odbyły się czwarte i zarazem ostatnie w tym sezonie zawody OMB.

Zawody, mimo że nie wliczane do Pucharu Polski ESA cieszą się sporym zainteresowaniem wśród zawodników.

9 rano, na dworze zero.. Lekki wiatr, który około godziny 10:30 przybrał na sile. Niektórzy twierdzą, że warunki w sam raz na F-kę ale co tam, kombata też  trzeba latać. Na stadionie w Bolesławcu stawiło się ośmiu śmiałków, w tym nasza trójka, którą reprezentowali: Kamil, Marcin, Rafał. Około godziny 11 wystartowała pierwsza tura. Zawodnikom dokuczał porywisty wiatr, który skutecznie utrudniał walki. Rafał w pierwszym locie stracił połowę stateczników, ale nie zrobiło to na nim większego wrażenia, bez ogona latał do końca dnia. Kamil troszkę narzekał ale już w trzecim locie pokazał na co go stać i zaliczył 4 cięcia. Z kolei Marcin (z racji, że było zimno) próbował lotów w rękawiczkach. Jak to zwykle bywa na  zawodach ESA nie obyło się bez kraks. W przerwach startujący jak i publiczność rozgrzewali się przy kubku gorącej herbaty. W zwieńczających zawody finale wystartowało czterech zawodników, w tym dwóch z Jeleniej Góry. Ostatecznie Rafał uplasował się na drugim miejscu, Kamil trzecim a Marcin piątym. Zawody wygrał zawodnik z Bolesławca Robert Felczyński.

Podsumowując: Impreza bardzo udana, atmosfera jak i herbata mimo mroźnego wiatru bardzo gorąca. Zgłaszamy swój udział w kolejnych zawodach organizowanych przez kolegów z Bolesławca. Do zobaczenia na wiosnę.

To nie ostatnie  zawody w tym roku. Jeszcze w grudniu czekają nas zawody zaliczane do Pucharu Polski ESA, które odbędą się we Wrocławiu. Trzymajcie kciuki!!

 

  • Digital Image
  • Digital Image
  • Digital Image
  • Digital Image
  • Digital Image
  • Digital Image
  • Digital Image
  • Digital Image
  • Digital Image

  5 komentarzy do “11.11.2011”

  1. Sprawdziłrm regulator który zrobił mi psikusa w 2 locie okazało się że winny jest naderwany przewód sygnałowy. Przewody wymienione wszystko działa i czeka na Bitwę o Wrocław. To podsumowanie sezonu i ostatnia impreza AIRCOMBAT ESA w tym roku .

  2. A czy np. ja też mógłbym wziąć udział w takich zawodach?

  3. Na zawody do Wrocka koniecznie trzeba zaopatrzyć się w pokrowce na aparature. Po trzech minutach lotu traciłem czucie w palcach a latanie w rękawiczkach skończyło się gonitwą kreta po boisku. Ale na całe szczęście Kamil miał doprze zaopatrzoną „apteczkę” więc szybko udzieliłem Spitfire’owi pierwszej pomocy i po dwóch minutach model był znowu w akcji.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest niemożliwe.