Wrz 092012
 
dscf2954_1

Po dwóch dniach lotów w ciężkich i wymagających warunkach na zbiorniku w Żarnowcu nadszedł czas zakończenia Mistrzostw. Niedziela okazała się dniem bezwietrznym więc organizatorzy zdecydowali się zakończyć imprezę.

O godzinie 9.00 uczestnicy wraz z sędziami i organizatorami zebrali się na plaży nieopodal pensjonatu Klif. Nastąpiło uroczyste podsumowanie i wręczenie nagród.

Pierwsze miejsce i tytuł Mistrza Polski F3F w 2012 roku zdobył Rafał Wiaderek z F3F Jelenia Góra Team. Pierwszym wicemistrzem został Jakub Bury z Aeroklubu Gdańskiego, a drugim jego syn Adam. Zwycięzcy otrzymali dyplomy i upominki przygotowane prze firmę Graupner. Najlepszy czas w całych zawodach zanotował Piotr Stec, który w 11 rundzie leciał zaledwie 44.77 sek.

Po zakończeniu zawodnicy udali się w kierunku swoich domów.

My przed wyjazdem w stronę Jeleniej Góry postanawiają jeszcze odwiedzić Klif. I tutaj duża niespodzianka, wieje 1-2 m/s prosto w zbocze!!! Nie ma na co czekać, wyciągamy modele. Najpierw gwiżdże Dingo Kamila, później mój Ascot. Towarzyszy nam Kierownik oraz Piotr Listewnik. Można sobie zadać pytanie, czy w tych warunkach można było dalej rozgrywać zawody?


Rafał i Kamil na plaży w Mechelinkach

Czas na podsumowanie całej imprezy. Mistrzostwa Polski F3F 2012 to w pełni udana impreza. Niespotykana na imprezie ilość rozegranych rund uśredniła wyniki wszystkich zawodników. Sportowa atmosfera była zakłócona tylko stratami w modelach, które na zbiorniku w Gniewinie niestety są częste. Można jeszcze zwrócić się do organizatora, aby poprawił zegar do mierzenia czasów, gdyż powodował on stosunkowo dużo powtórek i wytrącał zawodników z rytmu, a czasami i warunków :).

Wyjeżdżamy z Mechelinek usatysfakcjonowani. Nasze pozycje 1, 5, i 12 pokazują, że w górach też potrafią latać. W nieoficjalnej klasyfikacji drużynowej zespół z Jeleniej Góry zajął pierwsze miejsce, drugi był team Gdańsk A, o na trzecim miejscu uplasowali się Juniorzy.

Mistrzostwa Polski F3F 2012 nieoficjalne wyniki drużynowe

W następnym roku postaramy się, aby mistrzostwa zostały rozegrane na naszym terenie. Czy to się uda – zobaczymy. Póki co pozdrawiamy wszystkich pilotów i zapraszamy do odwiedzenia naszego rejonu. Tu też da się fajnie polatać!

Rafał

  • dscf2941_1
  • dscf2947_1
  • dscf2954_1
  • dscf2956_1
  • dscf2957_1
  • dscf2961_1
  • obraz-001_1
  • obraz-004_1
  • obraz-005_1
  • obraz-015_1

A oto nasza kompilacja z tych zawodów:

Filmy z MP F3F 2012: PIT’a i Adama

Mistrzostwa Polski F3F 2012 – dzień 2

  12 komentarzy do “Mistrzostwa Polski F3F 2012 – dzień 3”

  1. od kiedy to Pit przestrzega regulaminu i przepisów.Jakoś nie przestrzegał i wystartował z nieważną licencją (brak homologacji)w kwietniu w Pucharze Północy.Teraz też, inna jest rozpiska MP,a inaczej się robi i nawet się nie zamieszcza odpowiedniego komunikatu ,żeby broń boże kibice postronni nie zdążyli na dekorację.I to wszystko przy aplauzie głównego trenera i przedstawiciela KM.A pozatem to nie wiem jak to się stało że ekipa z Jeleniej Góry zgodziłą się na zakończenie zawodów.Zachowała się tak jakby jej tam nie było,albo wtrakcie głosowania wyszła do WC na sikanie.Tak że Panowie pobijcie się w piersi i posypcie głowę popiołem,bo macie winę i nie zrzucajcie całej odpowiedzialnosći na organizatorów.MP F3F 2012 przeszły do histori i teraz trzeba wyciągnąć wnioski i na przyszłość błędów nie powtarzać.

    • Nie ma Piotrze tematu było ,mineło nie czuję się winny bo zgłosiłem uwagi , Obecni byli wszyscy więc każy jest po trochę winny a części pewnie nie zależało na podejmowaniu dalszego ryzyka utraty ,lub rozbicia modelu . Jedno co mogę powiedzieć wygrał najlepszy w tych warunkach pilot Rafał i nie ma co do tego wątpliwości reszta była tylko tłem …

  2. Jedyny niedosyt jaki mam po tej imprezie to dziwna i nagła zmiana programu imprezy dotycząca niedzieli . W programie jest napisane :

    Niedziela 09.09.2012
    godzina 8.30 briefing
    godzina 9.30 rozpoczęcie lotów konkursowych . Ostatnia kolejka rozpocznie się nie później niż o godzinie 12.30

    Zakończenie zawodów 30 minut po zakończeniu lotów konkursowych

    Biorąc pod uwagę że w niedziele wiało i można było latać nawet na klifie
    z 800g balastu sobotnią decyzję uważam więć za zbyt pochopną i nieuzasadnioną a jedynym racjonalnym wytłumaczenie tego kroku może być fakt że 2 kolegów z podium rozbiło modele i kolejny dzień musieli by latać modelami rezerwowymi co nie pozostało by bez wpływu na lokaty ,które zajmowali po sobotniej imprezie. Na imprezie o takiej randze program realizuje się po punktach do ostatniego po niedzielnej odprawie można byłó pojechać i poczekać do 12.30 na warunki ,które moim zdaniem pozwoliły by na odegranie conajmniej 5 kolejek i zmieniły by klasyfikację w sposób znaczący . Tym bardziej że różnice punktowe w pierwszej 6 zawodników były minimalne …

    • Żal mi Cię chłopcze. Smutny jesteś.

    • Kamil , chrzanisz jak potłuczony. Wszystko zostało ogłoszone wczesniej, bez nagłych zwrotów akcji. W sobotę wieczorem wiedziałeś ze prognozy wskazują tzw. ciszę z kierunków zmiennych.

      Gdy Ty latałeś z Rafałem na klifie po rozdaniu nagród, leżałem na pobliskiej plaży i wiało 1-2 m/s, może co jakiś czas w porywie do 3 m/s, co nie zmienia faktu ze można przewieźć 800g.

      Ale albo robimy sobie z regulaminu papier toaletowy, jak to było np. na Ochodzitej, albo trzymamy się wytycznych i latamy zgodnie z zasadami FAI.

      Między nami mówiąc potrafię zrozumieć Twoją irytację, gdy zobaczyłeś ze na klifie można latać przy 2 m/s z 800g balastu, gdy w górach przy 6 m/s lata się na rzęsach.
      Rozumiem ze Ty jako organizator prowadziłbyś dalej zawody, robiąc pornografię z zawodów.
      Dziękuję, wyleczyłeś mnie ze swoich zapędów organizacyjnych.
      Szczerze , wolę swoje końcowe miejsce w tabeli z powodu dzwona latając 17 kolejek , niż Twoją pornografię i farciarską wygraną w Twoich zawodach odlatując 4 kolejki.

      Dla mnie EOT, to samo pisałem Ci w mailu kilka dni temu, to samo powiedział Ci Kierownik Klifu w trakcie wczorajszej rozmowy telefonicznej.
      Masz ochote jeszcze o tym porozmawiać? To jakiś rodzaj terapii?

      • Kolego szanowny jeśli w programie zawodów napisano niedziela 8.30 briefing, godzina 9.30 rozpoczęcie lotów konkursowych . ostatnia kolejka rozpocznie się nie później niż o 12.30 . To na co nerwowe ruchy w sobotni wieczór . ? Przejechałem 1600 km nie zrobi mi róznicy jeszcze 100 km . W 10 zawodników z przerwami i powtórkami można było odlatać jeszcze 5 kolejek na zbiorniku jeśli nie na półce to na koronie . Jeśli by się tego nie dało zrobić można było zakończyć imprezę tam i rozjechać się do domów . Jednak tak się nie stało i dla wielu wygląda to tak że Jakub zakończył zawody bo z Adamem miał rozbite modele a latanie accacjami skończyło by się utratą miejsca na pudle na korzyść innych zawodników , tym bardziej że będąc na 5 miejscy do 2 na pudle brakowało mi ok 7s !!!. Moje zdanie podziela wielu kolegów z którymi rozmawiałem i nie zależy mi na szkiełku i medaliku ze znaczkiem AP a jedynie sportowej rywalizacji do końca imprezy . Jeśli organizator chciał zakończyć imprezę wcześniej należało zrobić to w drodze głosowania wśród zawodników tak aby nie było niedomówień i zbędnych spekulacji .

        • Czy byłeś na zbiorniku , że wnosisz ze był tam warun? Widze ze znów wróżysz z fusów, albo ktoś Ci palnął jakąś głupotę , w którą chętnie uwierzyłeś 🙂

          Pewnie zakładasz ze skoro na klifie wiało 1-2 m.s z NE, to na zbiorniku wiało z przeciwnego kierunku przynajmniej 3 m/s i to w porannych godzinach. Ciekawa teoria nawet jak na nadmorskie warunki.

          Słyszałeś ze francuzi podają w swoich regulaminach ze na pewnych zboczach latają od 4-5 m/s ? Zapewne zszokuje Cie, że w Krynicy przy 3-4 m.s można iść do lasu na grzyby a nie rozgrywać zawody.
          Czy znasz jakie są mininalne wymagania zbiornika?

          Zakładam ze wchodząca termika na zbiorniku mogłaby gdzieś wygenerować 3 m/s. Rozumiem ze o to Ci chodziło.
          Rozumiem ze bliska Twojemu sercu jest tzw pornografia F3F’u w której robimy wszystko i za wszelką cene, nie patrząc na wyniki?

          No i zachwycająca jest Twoja pewność ze z pewnością wygrałbyś w niedzielę :)))) Masz świadomość ze przy 3 m/s mozna latać i wygrać modelem klasy DLG, albo frystkiem, toxikiem, czymkolwiek, poklejonym na kropelkę???? 🙂

          W sumie to po pierwszej fali wk**** ze dałem się wciągnać pozostaje mi się cieszyć ze piszesz o czym naprawdę myślisz, bo obnażasz swoje myśli, których boisz wyjawić się w realu.

          Fajnie ze tak jasno wypowiadasz się na swojej Teamowej stronie. Widać w Tobie żyłkę doskonałego organizatora i człowieka który za wszelką cenę dąży do tego by zawody się odbyły. Z przerwami czy bez, z wiatrem w plecy czy z boku, grunt by na chwilę dmuchneło i dało się odlatać cokolwiek. I z pewnością w takich warunkach wygrasz Ty, staniesz na swoim ukochanym pudle z medalem na piersi, dumnie patrząc ze wygrałeś, bo skoro wygrałeś byłeś z pewnością NAJlepszy :).

          Ciesze się ze wygrał Rafał, był naprawdę dobry. Ilość kolejek wszystko uśredniła a zwyciężca latał dobrze. Przeraża mnie ze za wszelką cenę miałbyś chęć doprowadzić by Rafał poleciał na dół a Ty z pewnością wskoczyłbyś na pudło.

          Rozumiem ze warunki dnia pierwszego i drugiego były niesprawiedliwe i ewentualna niedzielna pornografia doprowadziłaby do prawdziwego obrazu umiejętności zawodników.

          Zastanów się proszę jeszcze raz nad tym co piszesz i zamiast wylewać żale ze przegrałeś ze swoim uczniem, a licząc na cud dnia SIÓDMEGO , może przeskoczyłbyś lepszych od siebie, zacznij uczyć się latania od Rafała.

          • Rafał wygrał i wygrał by również po niedzieli lata znakomicie i bije na głowę każdego z nas włączając w to reprezentację . Nie przeszkodziło by w tym nawet kolejne 10 rund . Cieszę się że jest to kolega z F3F Team Jelenia Góra ,bo dzieki jego wynikowi wygraliśmy jako zespół. Wspólne treningi i wyjazdy na zawody do Czech przyniosły porządany efekt jako team mamy zamiar jeszcze częsciej trenować tak ,by w przyszłym sezonie dokopać wam jeszcze mocniej . Straciliście już atut własnego terenu bo jak widać my latamy dobrze w górach i nad morzem . Nie mam zamiaru się sprzeczać o warun i jak dla mnie liczy się to że mami Mistrza i wygraliśmy jako team . Czyli F3F Team Jelenia Góra górą . Na pochwałę zasługują juniorzy bo w ich lataniu widać postępy i jak zwykle fason trzymają tylko dziadki , jeden piorąc was na treningach a drugi będąc na górze stawki .

  3. Ajtam Ajtam 🙂 Zawody mozna rozegrać nawet z wiatrem w plecy 🙂 a co…. i to nawet rangi Mistrzostw Polski !!! 😀 Ważne by słuchać się jedynej słusznej instytucji jaką jest KM 😀 😀 😀 😀 😀
    …. łubu dubu łubu dubu … to mówiłem ja … Jarząbek .

    P.S. Statystyki wskazują ze szanse na warunki w górach są jak wygrana 5 w Lotto 🙂 Nie żyjcie marzeniami 🙂

    • Ciekawe gdzie Austriacy nauczyli się tak latać jak latają. Pewnie jeździli 3 razy w tygodniu na morze 🙂

      • a jakże! ostro trenowali na Rugii!
        ALe co tam … nie ma to jak spiskowe teorie dziejów w wydaniu „K” 😀

        • W sumie to nic mnie już nie zdziwi raz drukują bo nie ma wiatru , raz bo wieje , a nie powinno ,na niektórych stronach zmowa milczenia bo nie publikuje się tego co piszą zawodnicy … Niesmak pozostaje , tym bardziej że były tam osoby które powinny dbać o sportowy wymiar tej imprezy .

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest niemożliwe.