Lut 142013
 
dsc_0234

W sobotę zdzwoniliśmy się z chłopakami by polatać na naszej ulubionej, ośnieżonej górce. Postanowiłem zrobić chłopakom niespodziankę przywożąc Trenerka z napędem spalinowym, który niedawno wpadł w moje ręce. Ale o tym za chwilę.

Na górkę wybrałem się z Marcinem. Na miejscu, kombatem latał już Bogusław. Zimno nie było, temperatura około zera i wcale nam to nie przeszkadzało. Marcin miał okazję kolejny raz tej zimy przetestować narty w swoim wielozadaniowym RWD-5. Górę Szybowcową odwiedził także nasz kolega Marek ze swoimi dziećmi, które stawiają swoje pierwsze kroki w modelarstwie. Ja zabrałem ze sobą piankowego Focke-Wulfa 190 oraz wspomniany wcześniej model.

Historia tego modelu zaczęła się jakieś 6-7 lat temu, kiedy zostałem poproszony przez kolegę-paralotniarza o pomoc w  docieraniu motorka, oblocie i nauce latania. Kolega jednak szybko zraził się do modelarstwa, gdyż nauka latania modelem nie szła mu najlepiej. Postanowił więc go sprzedać. Każdy z nas wie, że to nie takie łatwe kierować modelem zdalnie sterowanym. Nowym nabywcą stał się kolega latający z nami czynnie, który tym modelem (jak na Trenerka przystało) wykonywał swoje pierwsze, poważne loty. Później model przeleżał u niego ładnych kilka lat ustępując miejsca w powietrzu szybowcom i modelom elektrycznym. W końcu doczekał się swoich kolejnych pięciu minut i ni z tego ni z owego znalazł się w moim posiadaniu.

Model znałem bardzo dobrze więc grzechem byłoby nie wziąć, zwłaszcza dla tak pięknego silniczka – OS 55AX. Samolot trzeba było troszkę odremontować zaklejając folią termokurczliwą występujące dziurki i przetarcia oraz co nieco podkleić. Trenerek chwilę u mnie polata i niedługo prawdopodobnie zacznie kolejną podróż, trafiając do niedawno powstałej w Jeżowie Sudeckim modelarni, by  „szkolić” następne, młode pokolenie. Tymczasem ja (wracając po latach do spaliny) zbuduję pod ten silniczek jakiegoś kolejnego, dziarskiego akrobata, wszak na spalinie się wychowałem, a z trenerków już dawno wyrosłem. Nie samym F3F’em człowiek żyje 😉

Rafał.

  • dsc_0261
  • dsc_0262
  • dsc_0264
  • dsc_0265
  • dsc_0266
  • dsc_0267
  • dsc_0268
  • dsc_0269
  • dsc_0207
  • dsc_0208
  • dsc_0209
  • dsc_0211
  • dsc_0212
  • dsc_0214
  • dsc_0215
  • dsc_0217
  • dsc_0218
  • dsc_0219
  • dsc_0220
  • dsc_0223
  • dsc_0224
  • dsc_0225
  • dsc_0226
  • dsc_0232
  • dsc_0234
  • dsc_0235
  • dsc_0236
  • dsc_0237
  • dsc_0238
  • dsc_0239
  • dsc_0240
  • dsc_0242
  • dsc_0244
  • dsc_0245
  • dsc_0246
  • dsc_0247
  • dsc_0248
  • dsc_0250
  • dsc_0252
  • dsc_0253
  • dsc_0255
  • dsc_0256
  • dsc_0257
  • dsc_0258
  • dsc_0259
  • dsc_0260

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest niemożliwe.