Maj 252013
 
dsc_1321

Dzisiaj mają się odbyć zawody organizowane przez LMK Liberec – Liberecký svah. To już moje 2 zawody w tym miejscu, a że jest bardzo blisko, to z ochotą wyruszamy w drogę razem z Kamilem.

Zbiórka jest za 15 siódma. Miał z nami jechać jeszcze Rafał, ale w piątek grał koncert we Wrocławiu i wrócił późno w nocy do domu – szkoda. Droga zajmuje nam niecałe 2 godziny. Na miejscu zbiórki zastajemy ponad 20 zawodników. Niestety wiatr jest słaby i czekamy na informację, gdzie mamy jechać. Wreszcie po godzinie czekania Miro zabiera nas miejsce. Jedziemy około 20 minut, potem jeszcze spacerek 25minut. Trochę daleko, ale my nie zrażeni niczym taszczymy swoje walizki i modele.

Na miejscu szybko uruchamiam radio i szuu.. w powietrze. Jest słabo, robię kilka zakrętów moją Tangą i zaczynam spadać. Nie ma co, gaśnie i trza lądować, żeby nie dygać na dno doliny. Po mnie latać próbowali jeszcze Jiří Souček i Miroslav Trsek, ale ich czekał mały spacer do podnóża góry. Wiatr ucichł całkowicie.Wszyscy czekamy, co będzie dalej.

W między czasie Jiří Bačinský Prezentował mi nowy model. Nie wiem, czy będzie się nazywał Scary, ale skrzydełko ma cienkie jak żyletka. Łącznik skrzydła ma niecały centymetr wysokości i raczej nie da się tam „załadować” balastu. Na doważenie modelu zostały przygotowane specjalne komory w skrzydłach. Nowy kadłub, który pokazywał mi na zdjęciach, jest za to cienki jak ołówek, niewiele grubszy od palca wskazującego. Jiří tłumaczył mi, że na serwa jest przewidziane miejsce między płatami modelu i, muszę przyznać, nie mogę sobie tego wyobrazić. Na szczęście do nowych skrzydeł po niewielkiej adaptacji pasuje też poprzedni kadłub, więc dla amatorów tradycyjnego rozmieszczenia serw też by się coś znalazło. Czekamy z niecierpliwością na premierę nowego modelu!

Mijają kolejne minuty czekania. Po 30 minutach Miro oświadcza nam, że na lotnisku zaczęło wiać i wracamy do Hodkovic nad Mohelkou. A więc lotnisko. Ciekawe i trudne miejsce do latania. Na 25 metrowej skarpie wycięta jest przesieka, do startów dla paraglajciarzy. Reszta zbocza porośnięta jest drzewami. Kiedy zjawiamy się na miejscu wiatr wieje z prędkością 6m/s. No to super. Jiří Souček testuje już doważenie swojego modelu i zawroty. W czasie rozstawiania baz, każdy kto chciał mógł wrzucić model w powietrze i testować ustawienia. Kiedy bazy są rozstawione rozpoczynamy zawody, ale teraz zawodników jest nieco mniej, gdyż część zawodników nie dociera na miejsce sądząc, że zawodów nie uda się rozegrać.


U naszych sąsiadów wiek nie odgrywa roli, startuje każdy, kto może.

Zawody rozpoczyna Kamil. W pierwszej rundzie warunki są równe dla wszystkich, stały wiatr 5-6 metrów z niewielka lewą odchyłką. Jednak bimbać się nie da, gdyż warunki są za słabe. Trzeba liczyć na szczęście i tradycyjnie zdobywać wysokość. W drugiej rundzie warunki słabą. Mimo, że zawodników jest niewielu, warunki zmieniają się tak szybko, że nie starcza ich dla wszystkich zawodników w rundzie. Ja w drugim kole swój lot zaczynałem 4 razy. Pierwsze dwa loty zostały przerwane z powodu słabego wiatru. Ledwie udało mi się wrócić na krawędź zbocza. Za trzecim razem wiatr był słaby, lecz regulaminowy. Musiałem więc lecieć. W trakcie wykonywanie lewej bazy miałem pecha, zawadziłem skrzydłem o rosnąca za bazą brzozę i moja Tanga wykonała jedną zwitkę płaskiego korka i ustawiła się dziobem do ziemi. Wszystko wyglądało jak w zwolnionym tempie. Powoli zaczęła spadać i nabierała prędkości, a pod spodem młody las świerkowy. Po kilku metrach zaczęła reagować na stery, więc odwróciłem ją od zbocza i zaciągnąłem wysokość. Wychodzi i słyszę jak wszyscy z tyłu wzdychają. Uśmiechnęło się do mnie szczęście i to podwójnie. Kiedy po tym zdarzeniu kontynuowałem lot na czas, prawy sędzia bazowy tak się zaaferował całą sprawą, że nie odgwizdał mi bazy. Sędzia główny zapytał wtedy cichutko, „Chcete opravu?” Z bananem na ustach odpowiedziałem, że tak. Kolejny lot przebiegł już bez takich sensacji.

W kolejnej rundzie warunków starczyło tylko dla 4 zawodników. Ja znów zaczynałem swój lot kilka razy jednak tym razem wiatr zdechł całkowicie i ogłosiliśmy przerwę, po której zegar głośnym alarmem oznajmił anulowanie kolejki. Potem przyszedł szkwał i wznowiliśmy starty. Wiatr wiał średnio z prędkością 10m/s a w szkwale dochodził nawet do 13. Starty znów rozpoczął Kamil. Ponieważ wiatr zerwał się nagle Kamil wziął swojego Stingera tak, jak leżał na trawie, ale tym razem zrobił swój najlepszy czas w tych zawodach – 34,8 sek. Mnie też poszło nie źle, a wynik 41,9 zaliczam do udanych. W tej rundzie padł też najlepszy czas tych zawodów. Miroslav Trsek wykonał swój lot w czasie 30,7 sek. To były najlepsze warunki w czasie tych zawodów. Potem przyszedł przelotny deszcz, a warunki stopniowo słabły, tak że ledwo udało nam się dokonczyć ostatnią 5 rundę.

Zawody wygrał Miroslav Trsek (Stinger) – 3845pkt., drugie miejsce zajął Jaroslav Pávek ml. (Scary) – 3618ptk., a trzecie Jaroslav Štěpán ml. – 3590pkt. Ja swoją Tangą zająłem 4 miejsce z wynikiem 3520pkt, a Kamil Stingerem wywalczył 5 lokatę osiągając 3414pkt.

Tabela wyników Liberecký svah 2013

Mimo słabej prognozy zawody udało się nam rozegrać. Atmosfera, jak zawsze, bardzo przyjazna. My wyrzucaliśmy modele Czechom, i Czesi mam. To naprawdę budująca przyjaźń impreza. W drodze powrotnej Kamil nie może się nacieszyć swoim udanym lotem i muszę powiedzieć, że miło było patrzeć na jego lot. Dziękujemy za udane zawody i pozdrawiamy z Polski. Do zobaczenia.

Bogusław

  • dsc_1376
  • dsc_1377
  • dsc_1380
  • dsc_1382
  • dsc_1384
  • dsc_1391
  • dsc_1396
  • dsc_1401
  • dsc_1402
  • dsc_1408
  • dsc_1412
  • dsc_1421
  • dsc_1423
  • dsc_1425
  • dsc_1426
  • dsc_1427
  • dsc_1428
  • dsc_1429
  • dsc_1430
  • dsc_1431
  • dsc_1432
  • dsc_1434
  • dsc_1435
  • dsc_1436
  • dsc_1437
  • dsc_1438
  • dsc_1439
  • dsc_1440
  • dsc_1441
  • dsc_1442
  • dsc_1443
  • dsc_1316
  • dsc_1317
  • dsc_1318
  • dsc_1319
  • dsc_1320
  • dsc_1321
  • dsc_1322
  • dsc_1325
  • dsc_1327
  • dsc_1328
  • dsc_1329
  • dsc_1330
  • dsc_1331
  • dsc_1332
  • dsc_1333
  • dsc_1334
  • dsc_1335
  • dsc_1336
  • dsc_1337
  • dsc_1338
  • dsc_1340
  • dsc_1341
  • dsc_1342
  • dsc_1344
  • dsc_1346
  • dsc_1347
  • dsc_1348
  • dsc_1349
  • dsc_1351
  • dsc_1352
  • dsc_1353
  • dsc_1354
  • dsc_1355
  • dsc_1356
  • dsc_1357
  • dsc_1359
  • dsc_1360
  • dsc_1361
  • dsc_1362
  • dsc_1363
  • dsc_1364
  • dsc_1365
  • dsc_1366
  • dsc_1368
  • dsc_1369
  • dsc_1371
  • dsc_1372
  • dsc_1373
  • dsc_1374
  • dsc_1375

  3 komentarze do “Liberecký svah wzywa”

  1. Podziękowania dla kolegów z Czech jak zwylke super atmosfera i wiele cennych doświadczeń w lataniu w górach . Miejsce w którym lataliśmy tym razem bardzo lubię ,bo tu wystartowałem poraz pierwszy i tu zaczeła się moja przygoda z zagranicznym F3F bardzo dziękuję organizatorom i zawodnikom za miłą koleżeńską atmosferę i możliwość latania w takim doborowym towarzystwie . Gratulacje dla zwycięzców i uczestników oraz kolegi Bogusława tym razem latał bardzo dobrze i zrobił świetny wynik tak trzymaj a będziemy mieli najlepszt TEAM !

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest niemożliwe.