Puchar Karkonoszy F3F 2017
Cze 292013
 
dsc_2133

Dziś wybrałem się na krótki rekonesans do Jeżowa Sudeckiego. Nie było zbyt dużo czasu, więc najlepszy warun już się skończył, ale to co zobaczyłem i tak bardzo mnie zaskoczyło.

Na Górę Szybowcową dotarłem wtedy kiedy Kamil i Rafał, wylatawszy cały zapas południowego wiatru, pakowali swoje manatki. Darek przyjechał niedługo przede mną i też w zasadzie nie miał już na czym latać. Kiedy chłopaki pojechali do domu, my postanowiliśmy wbić się po drodze na zachodni grzbiet. Ale tam stała zaparkowana znajoma Renówka. A to oznaczało, że gdzieś w pobliżu czaił się Karol. Jakież było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że Karol przyjechał z naprawionym wreszcie Stingiem. Karolowi dzielnie towarzyszyła mama.

Były to jego pierwsze loty po odrodzeniu. Ostatni raz Karol latał moją P-40 jakieś 2 miesiące temu, a szybowcem to jakieś 18 miesięcy! To przerwana tyle długa, aby wyjść nieco z wprawy. Karol jednak bez najmniejszych oporów wystartował i szybko przypominał sobie zatarte nawyki. Sting latał jeszcze niezdarnie, ale trochę czasu w powietrzu sprawi, że będzie chodził jak trzeba. Była to dla nas wszystkich bardzo fajna chwila. Potem i my wzbiliśmy się w powietrze. Darek swoim Stingerem, a ja Ascotem. Nie było jakiejś rewelacji, ale każdy z nas trochę się powoził.

Szkoda, że nie mogliśmy przyjechać, jak dmuchało z południa…

Bogusław

  • dsc_2117
  • dsc_2118
  • dsc_2119
  • dsc_2120
  • dsc_2121
  • dsc_2122
  • dsc_2123
  • dsc_2124
  • dsc_2125
  • dsc_2126
  • dsc_2127
  • dsc_2128
  • dsc_2129
  • dsc_2130
  • dsc_2131
  • dsc_2132
  • dsc_2133
  • dsc_2134
  • dsc_2135
  • dsc_2136
  • dsc_2137
  • dsc_2138
  • dsc_2139
  • dsc_2140
  • dsc_2141
  • dsc_2142

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest niemożliwe.