Lip 312013
 
2013-07-31-16-31-40

Na ostatni dzień lipca zapowiadano wiatr z kierunków zachodnich. Na początku padło na zachód, więc pojechałem do Jeżowa Sudeckiego. Chwilkę później dołączył Gerard.

Dziś jednak długo tam nie polataliśmy. Zaliczamy po locie i przychodzi deszcz. Po krótkim deszczu owszem wieje nadal, około 5-6m, ale latać się nie da. Dziś zbocze w ogóle nie nosi… ale za to jak turbi. Wściekły wracam do domu i za 2 godziny jadę z Bogdanem do Sosnówki. Tam do wyboru mamy 2 zbocza obok siebie. Dziś zachód, no więc zachód 😉 Na miejscu pięknie skoszona trawa i wiatr prawie idealny, minimalnie odkręcał do lewej.


Mięciutkie lądowanie

Balasty na pokład i jazda. Bogdan lata zieloną Tangą. Idzie mu świetnie mimo sporej turbulencji. Moje Dingo również tnie jak żyleta. Odbija zakręty jeden za drugim. A bimbanie – poezja. Lądowanie bajeczne, na świeżo skoszonej trawce ląduje się jak w puchu. Wylatawszy na zmianę godzinę zwijamy się, bo na horyzoncie już leje. 5 minut później jesteśmy przy samochodach, a gdy wsiadam za kółko zaczyna padać deszcz – co do sekundy 🙂

Rafał.

  • 2013-07-31-15-50-29
  • 2013-07-31-15-50-43
  • 2013-07-31-15-50-55
  • 2013-07-31-15-51-03
  • 2013-07-31-15-51-09
  • 2013-07-31-16-02-11
  • 2013-07-31-16-02-52
  • 2013-07-31-16-02-56
  • 2013-07-31-16-04-58
  • 2013-07-31-16-05-10
  • 2013-07-31-16-17-36
  • 2013-07-31-16-17-47
  • 2013-07-31-16-17-56
  • 2013-07-31-16-18-10
  • 2013-07-31-16-19-44
  • 2013-07-31-16-19-49
  • 2013-07-31-16-20-01
  • 2013-07-31-16-29-55
  • 2013-07-31-16-31-40
  • 2013-07-31-16-32-43
  • 2013-07-31-16-33-52
  • 2013-07-31-16-34-25

  3 komentarze do “Sosnówkowo – zawodowo”

  1. Rafał to takie numery robi spaliną na pełnym gwizdku latając 0,5m od nadajnika więc szybowcem bez problemu zrobi to samo . Trzeba latać z nami nie tylko F3F jest wiele innych kategorii ,które poprawiają refleks i wyczucie odległości o czym się przekonałem na własnej skórze . Tyle że każdy myśli że to zabawa i marnowanie czasu . A jak widać na załączonych obrazkach odnosi do wymierny i pożądany skutek w postaci rozwijania umiejętności pilotażowych …

  2. Tylko czemu tak krótką relacje pisał tak długo 😉
    A poza tym Rafał to magik 😉

  3. Rafał latał normalnie na centymetry od gleby i od drzew, i między drzewami. Jak patrzyłem na to, co on wyprawia, to normalnie skóra mi cierpła…

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest niemożliwe.