Paź 122013
 
dsc_4377

Od kliku dni w całym F3F-owym środowisku szumiało, dlaczego nie przełożono zawodów, skoro i tym razem prognozy są słabe. Ano dlatego, że był to termin rezerwowy i dlatego, że góry są nieprzewidywalne.

Przez cały tydzień śledziłem co najmniej 6 serwisów pogodowych. W niedzielę z 6 prognoz sprawdziła się tylko jedna. W czwartek rano zdecydowaliśmy rozegrać jednak te zawody. Alternatywą dla nas było ich odwołanie, lecz postanowiliśmy chociaż spróbować, a nuż pogoda będzie lepsza, niż prognozy. I tak pełni wątpliwości prowadziliśmy przygotowania do pierwszego Pucharu Karkonoszy. Miejsce spotkania – Góra Szybowcowa w Jeżowie Sudeckim.

W sobotę rano zjawiam się w Jeżowie jako jeden z pierwszych. Jest dobrze. Wieje wiatr o sile 2-3 metrów z kierunku południowo-wschodniego. To świetnie – pomyślałem i zabrałem się za przygotowania. Wkrótce dołączył do nas Darek i zaczęliśmy stawiać bazy na południowym stoku. I kiedy wszystko było już gotowe wiatr rozpoczął wędrówkę na wschód tak, że na południu nie dało się latać. Czasem jak przyszła termika, to Jakub pokazał nam jak potrafi latać Freestyler, co nie zmienia faktu, że warunki nie były już regulaminowe. Po godzinie decydujemy przenieść bazy na wschodni stok. Odchyłka prawa – 40° sprawia, że lata się bardzo ciężko. Samo w sobie to zbocze jest trudne, a co dopiero teraz z odchyłką w prawo. Dobrze, że wiatr nie powędrował dalej, gdyż dla ENE latania już by nie było…


Antek Kania z 3City i jego Big Bird

Na starcie zjawiło się ogółem 11 zawodników. Jakub, Antek i Andrzej z 3City, Stasiu i Jurek z Wrocławia, Rysiek z Łodzi, Andrzej z Dzierżoniowa i Darek, Kamil, Rafał i ja z Jeleniej Góry i jej okolic. Lista startowa było gotowa już prędzej, więc formalności startowe: wpisowe i kontrola licencji poszła bardzo sprawnie. Zawody swoim Singerem rozpoczął Darek. potem Jakub i Kamil i następni. Czasy, które uzyskiwali piloci nie należały do rekordowych. Ktoś mógłby powiedzieć, że na 88-metrowej bazie można latać szybciej, lecz jeśli się taki znajdzie, to zapraszamy do Jeleniej Góry na kolejne zawody.

Początkowo loty przebiegają dość powoli. Ponieważ wiatr często podąża na południe jest dużo reflightów. Kilku zawodnikom nie udaje się dolecieć do mety. pojawiają się też pierwsze straty. Andrzej podczas lądowania utrącił końcówkę skrzydła. Nie wiadomo dlaczego jego Stinger przestał reagować dosłownie sekundy przed lądowaniem. Nagle, na podejściu, kiedy model miał już ustabilizowany lot na metrze nad ziemią, Stinger zaczął powili nabierać wysokości i na 10 metrach zrobił zwrot przez skrzydło, a następnie zanurkował i uderzył w ziemie. Kilka kolejek później nosek w swoim Toxic’u nadłamał Staszek, Kamil stracił kolejnego MKS’a, a ja wyrwałem jakoś ramkę serwa i musiałem odłożyć Tangę na bok.

Z czasem jednak, kiedy zawodnicy nauczyli się, po kim startują, zawody nabierają tempa. Czas potrzebny na kolejkę wyraźnie się skraca. Na horyzoncie pojawiają się też ciemne chmury, chociaż nad nami jest błękitne niebo. Zgadujemy, czy deszcz, który widać na przedpolu zmoczy nas, czy przejdzie bokiem. Wszyscy mobilizują się do szybkich startów, aby odegrać jeszcze jedna kolejkę przed deszczem, i jeszcze jedną. Ogółem do zakończenia lotów odegraliśmy 13 rund.

Tabela wyników Puchar Karkonoszy – dzień 1

Dzień bardzo udany pod względem ilości odbytych lotów. Każdy jest już zadowolony, a jutro też jest dzień. Na szczególną uwagę zasłużył Antek Kania, nasz jedyny  junior, który w 5 rundzie zdobył swój pierwszy 1000 pkt. pokonując wszystkich zawodników, gratulujemy. Jutro kolejny dzień zawodów. Zobaczymy tylko, czy pogoda znów będzie dla nas łaskawa.

Bogusław

  • dsc_4289
  • dsc_4290
  • dsc_4291
  • dsc_4292
  • dsc_4293
  • dsc_4294
  • dsc_4295
  • dsc_4297
  • dsc_4298
  • dsc_4299
  • dsc_4300
  • dsc_4301
  • dsc_4302
  • dsc_4303
  • dsc_4304
  • dsc_4305
  • dsc_4306
  • dsc_4307
  • dsc_4308
  • dsc_4309
  • dsc_4311
  • dsc_4312
  • dsc_4313
  • dsc_4314
  • dsc_4315
  • dsc_4316
  • dsc_4317
  • dsc_4318
  • dsc_4319
  • dsc_4320
  • dsc_4321
  • dsc_4322
  • dsc_4324
  • dsc_4325
  • dsc_4328
  • dsc_4331
  • dsc_4334
  • dsc_4336
  • dsc_4337
  • dsc_4338
  • dsc_4339
  • dsc_4341
  • dsc_4343
  • dsc_4344
  • dsc_4345
  • dsc_4346
  • dsc_4347
  • dsc_4348
  • dsc_4350
  • dsc_4351
  • dsc_4352
  • dsc_4353
  • dsc_4354
  • dsc_4355
  • dsc_4356
  • dsc_4357
  • dsc_4358
  • dsc_4359
  • dsc_4362
  • dsc_4364
  • dsc_4367
  • dsc_4368
  • dsc_4369
  • dsc_4370
  • dsc_4371
  • dsc_4374
  • dsc_4375
  • dsc_4376
  • dsc_4377
  • dsc_4378
  • dsc_4379
  • dsc_4381
  • dsc_4382
  • dsc_4383

Puchar Karkonoszy – dzień 2

  5 komentarzy do “Puchar Karkonoszy – dzień 1”

  1. A poza tym to wspaniale ze nam sie stawka zawodników wyrównuje. Zapowiada sie ciekawy rok. No i Antek z Respectem. Zdecydowanie przestanie byc juz bliżej końca stawki. Aż sie nie moge doczekać!

  2. Nauczyli sie po kim startują? No panowie! Na wsi gdzie byłem ostatnio na zawodach każdy po kim innym zawsze startował. Poprzedni Zawodnik wyleciał za bazę i juz był czas startowy liczony 😉 starałem sie, ale 15tu kolejek nie zapamiętałem 🙂 pierwszą sie nauczyłem….byłem pierwszy 😀

  3. Cześć
    A my wczoraj na Pucharze Ziemi Sądeckiej zrobiliśmy 7 kolejek rozpoczynając loty o godz 14.00
    10-ciu zawodników piękna słoneczna pogoda i dobre warunki.

  4. życzę wiatru w dniu dzisiejszym powodzenia i połamania skrzydeł

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest niemożliwe.