Puchar Karkonoszy F3F 2017
Wrz 092014
 
dsc_9135

Dziś miało padać, ale na szczęście dla nas prognoza zawiodła na całej linii. O 9 zbieramy się przed hotelem, a w zasadzie zbierają się menadżerowie teamów, bo reszta ma szykować graty do wjazdu na górę.

O 9 rusza kolejka linowa. Pogoda piękna, słońce świeci, na niebie nie ma ani jednej chmórki, choć temperatura nie jest wysoka. Zbieramy się wszyscy przed wyciągiem i szybko ruszamy na górę. Ja odważyłem się pojechać na krzesełku, bo miałem tylko walizki, ale kilku zawodników pojechało kanapą z modelami. Pogratulować odwagi.

Po 20 minutach marszu jesteśmy na stoku. Wczoraj zostawiliśmy rozbity namiot i byliśmy ciekawi, czy jeszcze stoi, bo te okolice może odwiedzić niedźwiadek. Jednak wszystko było tak, jak należy. Szybko się rozkładamy, a Jakub idzie na króciutką na odprawę. Starty mamy rozpocząć niemal od razu.

Organizator podzielił wszystkich startujących na 3 grupy. Każda grupa miała 17 zawodników. Kolejność została ustalona w ten sposób, że wpierw losowano kraj, a potem zawodnika z danego kraju. W każdej rundzie grupy składały się z innych zawodników startujących w kolejności według krajów.

Pierwszy z naszych leci Jurek. Jest drugi w kolejce. Jego Respect powoli nabiera wysokości i ropoczął lot na czas. Na czwartej bazie zachacza o krzaki lewym skrzydłem, co wytrąca go z kursu i Jurek musi poprawiać bazę. Na domiar złego przy wyjściu z lotu zachacza ponownie o te same krzaki prawym skrzydłem. Model zachwiał się w stronę stojącego przed prawą bazą wielkiego krzyża, zamyszkował i przekroczył linię mety. Później miał kłopoty z skręcaniem, gdyż do jednego skrzydła przykleił się sporych rozmiarów listek, ale wylądował bezpiecznie. Warunki są graniczne, na 17 lotów piloci dostali około 10 reflightów, a niektórzy piloci nawet kilka razy.

Jakub w pierwszym swoim locie ma niedoważony model, więc mimo, że ma lepsze warunki niż Jurek leci bardzo statecznie i choć lot jest o 10 sekund szybszy pozostał mały niedosyt. W tej grupie warunki są najlepsze w całej rundzie. Kiedy runda zbliża się do kńca warunki znów słabną.

W trzeciej grupie staruje Kamil i Adam. Kamil nie trafia w warunki. Brak termiki i słaby wiatr skutkują słabym wynikiem. Adam natomiast wchodzi na trasę praktycznie z niewielkim przewyższeniem, gdyż w czasie rozbiegu jego model przepadł i stracił kilka ładnych metrów wysokości. Ogólnie można powiedzieć, że pierwsza runda w naszym wykonaniu nie mależy do udaych. Dodatkowo sprawę pogarsza fakt, że mimo podziału na grupy i diametralnie różnych warunków organizator na liczy wyników w grupach. To spowodowało, że pechowcy wyglądają jeszcze gorzej. Najlepszy czas uzyskał Kim Jin-ho (KOR) – 50,29s. Może w nastęnych ryndach będzie lepiej.

W drugiej rundzie warunki byłu już stabilne. W całym kole był jeden reflight z powodu niedostatecznych warunków pogodowych. Jakub leci teraz w pierwszej grupie. Warunki do lotu ma w miarę sensowne i stawia na poprawę trajektorii lotu. W czasie przelotu mija się z bazą i musi poprawiać zakręt. Gładko przelatując przez bazy uzyskuje całkiem sensowny wynik, jak na warunki, w których leci, choć do ideału jest daleko.

Jurek leci w drugiej grupie, ale tym razem nie popełnia żadnego błędu na bazie, co od razu przynosi dobry efekt.  Jego czas 57,28s jest dobry. Kamil leci tak samo dobrze poprawia swój wynik lądując z czasem 55,96 s. Adam nie może ję wstrzelić w warunki i znów leci około 65 sekund. Jak na złość dla nas swoją klasę w tej rundzie pokazuje Pierre Rondel, który po bardzo spektakularnym locie skończył swój bieg po niespełna 42 sekundach. W całej rundzie jeszcze tylko 7 zawodników zeszło poniżej 50 sekund. Wpływ termiki napływającej na zbocze jest bardzo wyraźny. Choć ta termika jest bardzo szeroka i wystarcza na kilku zawodników, kilku następnych ma pecha, bo powietrze odrywające się od ziemi na przedpolu gasi wiatr i sprawia dużo kłopotów pilotom.

W trzeciej rundzie warunki są tak samo zmienne. Tym razem idelnia trafia Franz Prasch – 47,86s. W tym kole Jakub nie popełnia błędu leci poniżej 58 sekund. Jurek popełnia pomyłkę  na bazie a Kamil nie zabardzo ma na czym lecieć. Jego Stinger hamuje w pierwszych 3 zakrętach jak na ręcznym, a później nie ma się na czym rozpędzić. Adamowi zaś wyraźnie nie idzie. Jego czasy powalają na kolana. Atmosfera w zespole jest mimo wszystko dobra i staramy sie ustalic o co common.

Tego dnia zaczynamy jeszcze 4 rundę, choć wiemy, że jej nie skończym. Warunki znacząco pogarszaja się i znów zaczynają się powtórki. Tych, którzy mają szczęści jest kilku, a ich warunki do lotu i czasy są o niebo lepsze od  tych początkowych. Tego dnia z naszych polecieli jeszcze Jakub i Jurek, ale ich loty niezachwycają.

Tabela wyników MŚ F3F 2014 Donovaly po 3 rundzie

Tabela wyników MŚ F3F 2014 klasyfikacja drużynowa po 3 rundzie

Bogusław

  • dsc_9089
  • dsc_9090
  • dsc_9091
  • dsc_9092
  • dsc_9093
  • dsc_9094
  • dsc_9095
  • dsc_9096
  • dsc_9097
  • dsc_9098
  • dsc_9099
  • dsc_9100
  • dsc_9101
  • dsc_9102
  • dsc_9103
  • dsc_9104
  • dsc_9105
  • dsc_9107
  • dsc_9108
  • dsc_9109
  • dsc_9110
  • dsc_9111
  • dsc_9112
  • dsc_9113
  • dsc_9114
  • dsc_9115
  • dsc_9116
  • dsc_9117
  • dsc_9118
  • dsc_9119
  • dsc_9120
  • dsc_9121
  • dsc_9122
  • dsc_9123
  • dsc_9124
  • dsc_9125
  • dsc_9126
  • dsc_9127
  • dsc_9128
  • dsc_9129
  • dsc_9130
  • dsc_9131
  • dsc_9132
  • dsc_9133
  • dsc_9134
  • dsc_9135
  • dsc_9136
  • dsc_9137
  • dsc_9138
  • dsc_9139
  • dsc_9140
  • dsc_9141
  • dsc_9142
  • dsc_9143
  • dsc_9144
  • dsc_9145
  • dsc_9146
  • dsc_9147
  • dsc_9148
  • dsc_9149
  • dsc_9150
  • dsc_9151
  • dsc_9152
  • dsc_9153
  • dsc_9154
  • dsc_9155
  • dsc_9156
  • dsc_9157
  • dsc_9158
  • dsc_9159
  • dsc_9160
  • dsc_9161
  • dsc_9162
  • dsc_9163
  • dsc_9164
  • dsc_9165
  • dsc_9166
  • dsc_9167
  • dsc_9168
  • dsc_9169
  • dsc_9170
  • dsc_9171
  • dsc_9172
  • dsc_9173
  • dsc_9174
  • dsc_9175
  • dsc_9176
  • dsc_9177
  • dsc_9178
  • dsc_9179

Mistrzostwa Świata F3F 2014 Donovaly – dzień 1 Mistrzostwa Świata F3F 2014 Donovaly – dzień 3

  2 komentarze do “Mistrzostwa Świata F3F 2014 Donovaly – dzień 2”

  1. W zasadzie po 3 dniu można tą imprezę uznać za zakończoną dograła się 3 grupa 4 kolejki . Ferro.R ją wygrał i znalazł się na 1 miejscu . Potem było już tylko bardzo rozpaczliwie Marian .M co rano mówił polatamy i lataliśmy kolejką na górę i w dół i tak przez resztę dni . Po powrocie do restauracji na obiad , potem na jakieś pogaduchy i spać i od rana do wieczora to samo . Szkoda że organizator nie zamienił programu z 7 dni latania i 2 bankietów na 7 bankietów i 2 dni latania bo tak w zasadzie odbyły się te mistrzostwa . Należy tylko zaznaczyć że nie była to wina organizatora a pogody ,która zepsuła nam zabawę i tak na prawdę nie dała szansy rywalizować o tytuł Mistrza Świata F3F 2014.

  2. Boguś zapomniał jak wygladała 4 niepełna runda 😉

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest niemożliwe.