Paź 252014
 
dsc_0654

Dziś rozpoczynamy Puchar Karkonoszy. W Jeleniej Górze nie wieje i musimy skorzystać z gościnności Ruska. Prognozy są w miarę obiecujące. Wiatr ma wiać z siłą około 4 m/s, a więc jedziemy…

Zbiórkę zarządziłem na 10:30. Wcześniej nie ma co tam robić, bo wiatr ma się obrócić w kierunku klifu około 11. Kiedy przybyłem na miejsce u podnóża miejsca, w którym będziemy dziś latać jest już kilku zawodników, w tym trzech kolegów z Czech, Miroslav Trsek, Jiří Souček i Daniel Vltavský. To drugie zawody (poza eurotourem), na które przyjechali do nas Czesi. Mam nadzieję, że teraz będzie ich co raz więcej.

Kiedy witam się z kolegami Miro pyta mnie, czy nie przeszkadza to, że wiatr wieje z tyły góry… Wszyscy wybuchamy śmiechem. Atmosfera jest bardzo dobra. Przez pół godziny wypychamy z błota wędkarza, który nie chcąc zmuszać nikogo do przestawiania aut wybrał drogę przez „bagno”. Dobrze, że daniel miał ze sobą drewniany „opał”, który podłożony pod koła Escorta pozwolił unieść podłogę auta i wygrzebać go z kolein.

Kiedy kierowcy powoli wycofują się z drogi pułapki my targamy sprzęt pomiarowy na górę. O wjeździe autem można tylko pomarzyć. Po ostatnich deszczach pod względnie wyschnięta powierzchnią znajduje się śliska maź, po której auto jeździ jak po lodzie. Czekają mnie dwie wycieczki na górę. Na szczęście drobiazgi pomaga mi nieść mój tato, który też będzie mi pomagał organizacyjne.

Po wejściu ze wszystkimi tobołami na górę zaczynamy się rozbijać. Stawiamy przede wszystkim rękaw, potem bazy. Po około 30 minutach jesteśmy gotowi, tzn. w gotowości czekamy na wiatr, który z południowo-wschodniego powoli przekręca się w stronę południa. Trwa to dłużej niż mówi prognoza i dopiero około 13 warunki stabilizują się co do kierunku i siły wiatru, która osiąga aż 8 metrów i rośnie! Świetnie, będą fajne zawody. Dzisiejsze zawody będzie sędziował Krzysztof Malczuk i Jacek Sierpowicz. Ponieważ brakuje nam jednego sędziego rolę bazowego będą pełnili zawodnicy.


Miroslav Trsek przed startem.

Przed rozpoczęciem zawodów robimy rundę zerową. To pierwsze zawody, na których to rozwiązanie zostało zastosowane i o których wiem. Każdy będzie mógł przetestować warunki i ustawienia modelu w jednym locie na czas. Uważam, że to dobre rozwiązanie, choć rzadko stosowane. Daje ono możliwość poznania zbocza nowym pilotom, pierwszy raz latającym w tym miejscu.

Zawody rozpoczyna Staszek Gumuliński. Ponieważ jest nas mało, a dodatkowo pełnię obowiązki organizacyjne nie mam czasu na obserwowanie tego co dzieje się na stoku, że nie wspomnę o robieniu zdjęć. W czasie całego dnia zrobiłem zaledwie kilkadziesiąt fotek. Wyniki zaczynamy wprowadzać z lekkim opóźnieniem, niemniej dochodzę do jakiejś systematyki i wprowadzam dane co dwie rundy.

Klif jest wymagający. Jeden błąd powoduje ogromne straty czasowe. Niemniej jednak zawody są szybkie, a najszybszy lot tego dnia wykonał Jurek Mataczyno – 47.38s. W swoim locie Staszek po zakończeniu biegu zawadził o zbocze i uszkodził sobie kadłub w Toxiku. Na szczęście miał drugiego i nie przerwał zawodów. Zdarzało się, że modele odpalały i wymykały się z pod kontroli pilotów, którzy wykonując uniki przemykali za krawędzią w pobliżu masztu z rękawem, tuż przed swoim nosem. Ci bardziej opanowani wychodzili z tego zwycięsko. Ja po takiej sytuacji tak zesztywniałem, że dochodziłem do swobody lotu przez dwie kolejne rundy, a warunek był na 4x.


Przed startem – chwila na zastanowienie…

Loty kończymy po 17 kończąc 10 rundę. Przez cały dzień mieliśmy dobre warunki pogodowe, stabilny wiatr i słońce. temperatura nie przekroczyła 11°C. W czasie lotów zawodnicy mogli też skorzystać z bufetu, który serwował gorące kiełbaski. Jestem bardzo zadowolony, bo zawodu już się udały. Jutro też ma wiać, nawet mocniej, choć ostatnio ICM szaleje i nie wiadomo do końca, jak będzie naprawdę. Zbiórka jutro o 9 rano.

Karkonosze Cup 2014 Open rounds 1-10

Puchar Karkonoszy 2014 roundy 1-10

Bogusław

Puchar Karkonoszy 2014 – dzień 2

  Jeden komentarz do “Puchar Karkonoszy 2014 – dzień 1”

  1. To była świetna impreza mimo że wiatr nie był z tych które lubię latało się szybko i widowiskowo . Gratulacje dla zwycięzcy zawodów i jednocześnie Pucharu Polski F3F . Świetna atmosfera i towarzystwo kolegów z Czech z którymi świetnie się lata i trenuje co z pewnością wpływa korzystnie na osiąganie coraz lepszych wyników i wymianę doświadczeń .

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest niemożliwe.