Lis 092016
 

Właśnie zerknąłem na ranking Kadry Narodowej i na tabele Mistrzostw Polski. I w tym roku chyba można zaryzykować stwierdzenie, że można by coś tu zmienić.

W tym roku z wiadomych przyczyn termin MP był wielokrotnie przesuwany i w końcu wypadł w terminie poprzedzającym ważne dla Nas święta. Jak wiemy teraz to był jedyny termin, kiedy można było rozegrać Mistrzostwa. I bardzo dobrze. Jednak jak wiemy wielu kolegów nie było w stanie przyjechać, bo mieli zobowiązania w pracy (Bartek), zobowiązania rodzinne lub nawet zapomnieli się zapisać w podanym terminie.

Tak więc przechodząc od razu do sedna, uważam że można by zmienić obligatoryjność brania do rankingu KN wyników Mistrzostw Polski. Każdemu zawodnikowi walczącemu o miejsce w Kadrze czy Reprezentacji, może coś wypaść i nie uda mu się być na Mistrzostwach Polski. Z drugiej strony Ci zawodnicy jeżdżą również na zawody Eurotouru lub WorldCup. Czy nie było by dobrze mieć alternatywę w postaci brania pod uwagę do rankingu Kadry wyniku uzyskanego na MP lub wyniku z drugich zawodów z cyklu ET lub WC (odbywających sie poza granicą)? Jak Wy się zapatrujecie na takie rozwiązanie?

 

pozdrawiam

Jurek

  19 komentarzy do “Mistrzostwa Polski a Kadra Narodowa”

  1. Wracając do tematu „zespołu”, nabierania doświadczenia itp. Fajnie by było gdybyś Jurek jako najlepszy zawodnik w PL sklecił jakiś temat dotyczący ustawień modeli (kilku konkretnych którymi latasz/ latałeś). Podzielił się swoimi doświadczeniami choćby z różnicowości wychyleń poszczególnych sterów, środka ciężkości w zależności od zbocza/warunków etc. Miło by się to czytało i wyciągało wnioski, oraz dyskutowało. W tej chwili artykuły które przeczytałem przez ostatnie tygodnie, nie napawały optymizmem, a tym bardziej nie zachęcały do czegokolwiek.
    Jeśli chcemy się rozwijać to musimy się dzielić przede wszystkim swoją wiedzą. Tylko nie każdy chce to zrobić. Rozumiem to. Człowiek sam kombinuje, a potem inny chce na gotowe.
    Przydałby się artykuł o ustawieniach modelu do F3F, dla młodych adeptów i potencjalnych „pilotów”.
    Wtedy jest szansa, że będzie nas więcej.
    Tematy jak coś naprawić szybko i sprawnie, też cieszyłyby się powodzeniem wielu modelarzy.
    To tak moim zdaniem. Tego bym oczekiwał, a i osoby niezwiązane z udziałem w zawodach skorzystałyby.
    W tej chwili niestety szukają porad na forum, a tam jak wiemy poziom mierny. Tylko GDZIE mają szukać skoro tutaj same pierdoły ?
    Lepiej miernie niż wcale prawda ?
    Zakończmy tą dyskusję która do niczego nie prowadzi, a skupmy się na czymś sensownym.

    • Widzisz…Ty jesteś na początku drogi i na razie Ciebie sprawa walki o KN nie dotyczy. Ale dla innych zawodników ta kwestia jest bardzo ważna. Bo taki jest sens latania sportowego.

      A że jesteś na początku drogi to widać w tym o co pytasz. Choć znam takich niby „doświadczonych” dla których ustawienia to jakaś mantra i coś co wszystkie nieumiejętności pilota rozwiąże. I siedzą tacy na zawodach i klepią w aparaturę z mądrą miną. A tak nie jest. Taki Antek jak ustawiony model dostanie to takim poleci. Cos tam trochę zmieni i tyle. Żadnych mikserów ani cudów nie widów. Ustawienia są indywidualne dla każdego zawodnika. do jego stylu latania, do tego czy np używasz kierunku czy nie. Np moje i Antka ustawienia są całkowicie różne bo wynikają z odmiennych stylów obsługi modeli, często latamy z różnymi ŚĆ. Choć z balastami coraz bardziej sie zgadzamy 🙂 Na dodatek ja wiele rzeczy sprawdzam, ale sam wciąż nie wiem co mam używać. Więc jak mam radzić innym skoro sam nie wiem? Żadne ustawienia Ci nie pomogą jeśli dużo nie trenujesz. Np po 6 latach latanie dopiero w tym roku zrozumiałem jak używać Dual i Expo. A właściwie zrozumiałem co MOJE palce potrzebują. A ponoć to każdy robi na początku. Podstawa to jest nauczenie sie prowadzenie modelu tak jak chcesz a nie tak jak on chce. Potem to już jakoś leci. I co do ustawień – łatwiej mi powiedzieć co można zmienić gdy latamy razem, niż jakoś to opisać. Bo w danych warunkach mniej więcej moge wiedzieć jak model powinien leci, albo jak mój leci i czym ten lot rózni sie od Twojego modelu. Więc przyjeżdżaj do nas, jeździj z nami, podglądaj i pytaj. I słuchaj co do Ciebie się mówi 🙂

      • To napisz poradnik dla poczatkujacych. Na pewno chetnie przeczytaja, jak np poprawnie ustawic toxica czy respecta.
        Jak latac, jak zakrecac. Temat rzeka.
        Na razie tylko słysze, ze trzeba tak i tak, ale nie słysze jak !

        Zreszta na ch… sie odzywam. Lepiej siedziec cicho, bo przeciez nie chodzi tu o…

        No własnie O CO CHODZI ?

        To był mój ostatni post, wiec nie czekam na odpowiedz. Katapultuje sie. Pozdrawiam i do zobaczenia w przyszłym roku.

        • Piotrze – tego się nie da napisać! Nawet jeśli bym chciał. Bo nie wiem jak to przelać na papier 🙁 To się robi w naturze na zboczu! My latamy całą zimę 😉

          A co do porad…bierzesz film ze swoim lotem z PK i widzisz…po pierwszym zakręcie model idzie w góre zamiast w dół, w drugim robi piona i staje, w trzecim za wysoko i za płasko i model staje, czwarty w miare ok choć za wysoki, po piątym model zwolnił i nie poszedł w dół, szósty ok, siódmy przekombinowany i model sie zatrzymał, ósmy za wysoko i za płasko wyszedł, dziewiąty znów góra.
          Więc panie Piotrze, model wciąż Pana prowadzi. Ale jeden zakręt był już ok. I niestety pozostaje Ci ta najnudniejsza część. Latanie w kółko tak aby było powtarzalnie. Bez tego nie będzie sukcesu. I zdecydowanie musisz potrenować zakręty pod wiatr. Tu naprawdę na razie żadne zmiany ustawień nie są potrzebne. Tylko żmudny, monotonny, sukcesywny trening. Latanie wolno i dokładnie.

  2. Jak wyglądała sprawa z MP w ostatnich powiedzmy 10 latach.
    Ile było przekładanych, ile się nie odbyło etc ?

  3. No i znowu zakręcę kijem włożonym w mrowisko 😉
    Twój pomysł Jurku wydaje mi się zupełnie nietrafiony. Kadra Narodowa, moim zdaniem, powinna być wybierana na podstawie wyników zawodów krajowych. Mamy wybrać grupę ludzi, która będzie najlepsza wśród nas. Jeżeli ktoś nie mógł być na MP w danym roku, to już chyba lepiej wziąć pod uwagę jego wyniki na MP w poprzednich latach, np. średnią z dwóch ostatnich MP.

    Pozdrawiam

    • Może, może. Z drugiej strony „lepszość” w Polsce nie ma się nijak do naszej konkurencyjności za granicą. A chyba taki jest cel wyboru Kadry Narodowej.
      Zresztą średnia z poprzednich wyników, i tak eliminuje osoby które nie były na poprzednich MP.

      • Ależ oczywiście, że ma. Wystarczy popatrzeć na ostatnie wyniki z rankingu do KN i z MŚ. Najlepszy zawodnik z rankingu KN zajął najlepsze miejsce na MŚ, a pozostali zawodnicy zachowali swą kolejność. Świadczy to o tym, że punktacja w rankingu KN się w jakimś stopniu sprawdziła. Wydaje mi się, że ważniejszą sprawą na dziś jest utrzymanie, a nawet zwiększenie za wszelką cenę popularności F3F, żeby było z czego wybierać, bo na razie obserwuję kierunek odwrotny.

        • Tak. Ale co by było gdyby któremuś z nas (tych czy innych nas) coś się przytrafi i nie będziemy na MP? Tu o to chodzi. Tak jak napisałem – jeśli „któremuś zawodnikowi walczącemu o KN”. Taka furtka, żeby trener/koordynator nie musiał podejmować „trudnych” decyzji 🙂
          Dla mnie liczba jest zawodników istotna. Ale ważniejsza jest to co prezentują na arenie międzynarodowej. Bo to jest dopiero wyznacznik tego co potrafią piloci. Dlatego wcale mi nie przeszkadza że alternatywą dla wyniku MP, może być wynik z innych istotnych zawodów. Zawsze może być jeszcze wynik MP promowany np. 5% bonusem względem innych punktacji.
          W Polskiej „lidze” jest mniej zawodników niz np. 5 lat temu, ale taki jest skutek specjalizacji. Jak i cen konkurencyjnych modeli F3F. Kiedyś więcej osób latało, bo różnej maści tanie drewniaki mogły być konkurencyjne. Teraz praktycznie nie są. Jednak teraz latamy znacznie lepiej, a nawet zaczynamy być konkurencyjni na arenie międzynarodowej.
          Poza tym – z tego co wiem w przyszłym roku powinno być o kilu zawodników więcej w klasyfikacji ogólnej PP/KN 😉 Mam nadzieje że do 30tu dociągniemy 😉

          • Idealnie byłoby, gdybyśmy wszyscy jeździli na wszystkie zawody PP, Euro… i World…, bo to rozwija zawodnika. Ale mamy to, co mamy.
            Jeżeli komuś coś wypadnie i nie będzie mógł uczestniczyć w MP, to jest to sprawa jednorazowa i wzięcie pod uwagę wyników z poprzednich lat ma sens. Natomiast jeżeli zawodnik w poprzednich latach też nie był na MP, to już nie jest przypadek.
            Oby Twoje słowa o rosnącej liczbie zawodników były prorocze i oby nasz koordynator/trener, do którego mam pełne zaufanie, miał jak najmniej takich problemów z podejmowaniem „trudnych” decyzji.

          • Jest takie polskie przysłowie „Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz”… to do zwrotu „Ale mamy to, co mamy”
            Ja takiego podejścia nie rozumiem i jest mi obce.

            Poza tym nie do końca chcesz policzyć osiągnięcia czy aktywność POLSKICH zawodników. Przypominam że w tym roku 10 POLSKICH zawodników było na co najmniej jednych zawodach międzynarodowych poza Polską. A to już ponad 1/3 aktywnie latających w kraju modelarzy. Ja nie uważam że to jest „mamy to, co mamy”. Dla mnie to sukces. A wiem że w przyszłym roku będzie tych zawodników więcej. I zauważ, że w tym gronie jest właściwie tylko jeden zawodnik z AG, który nota bene bez aktywnej pomocy nie był by w stanie wybrać się samodzielnie na takie zawody.

            Do dyskusji zapraszam pozostałych Kolegów!

          • No widzisz, a powinni wszyscy albo przynajmniej większość jeździć. Każdy wyjazd na zawody czy to krajowe, czy międzynarodowe jest dobry dla zawodnika, bo go to rozwija. Jeżeli chodzi o AG, to troszeczkę więcej zawodników jeździ za granicę, ale nie to jest najważniejsze. Ważne jest co należy zrobić, żeby tych wyjazdów było jeszcze więcej.

            Chyba troszeczkę odbiegamy od sedna sprawy czyli kwalifikacji do KN 🙁

          • W żadnym kraju gdzie jest puchar/liga wszyscy zawodnicy w niej uczestniczący nie jeżdżą na zawody za granicą. Jeździ właśnie około 1/3 zawodników którzy chcą walczyć, trenować i podnosić swoje umiejętności. To standard w takich krajach – Czechy, Szwajcaria, Francja, UK, Słowacja, Austria, Hiszpania, Norwegia, Dania jak i teraz Polska. Więc Andrzeju takie są realia.
            Co należy robić żeby wyjechać…CHCIEĆ pojechać i umieć zorganizować się !!! Taki banał.
            Oczywiście, że w tym roku pojechał jeszcze jeden zawodnik, który w AG jest z tego samego powodu z jakiego bywają w AG zawodnicy mieszkający w górach. Pozostałych 8miu było z innych Aeroklubów czy stowarzyszeń.
            I sorki, ale krajowe zawody rozwijają tylko do pewnego momentu. Takiego żeby w zawodach za granica być koło 30go miejsca, a w generalce ET być koło 40go miejsca. Ale to chyba nas nie satysfakcjonuje? Nieprawdaż?

            Dlatego uważam że trzeba dbać i promować tych którzy chcą WALCZYĆ o kadre i o dobre miejsca, żeby nie eliminowało ich z rywalizacji o kadrę takie jednorazowe zdarzenie losowe jak choroba, nieprzychylność szefa czy żony lub nawet awaria samochodu w podróży. I stąd taka a nie inna moja propozycja.

          • Mam wrażenie, że nie czytasz tego co napisałem odnośnie kwalifikacji do KN 🙁

          • Andrzeju, czytam.
            Ale niestety, nie rozumiem takiego podejścia. Dla mnie to minimalizm. Nie dbanie o tych którzy naprawdę chcą coś osiągnąć. Nie pomaganie im. To takie ciągnięcie dyscypliny w dół, zamiast parcie do przodu.

            Mi nie chodzi o teraz. Ważne jest wypracowanie fajnych rozwiązań dla tej trudnej dyscypliny jaką jest F3F. Na przyszłość. Tak aby kadra była konkurencyjna, a najlepsi zawodnicy mieli spokój w przygotowaniach do walki z najlepszymi na świecie. Przecież to rozwiązanie które proponuje nic nie zmienia względem tego co jest teraz. Jest tylko zaworem bezpieczeństwa dla czołówki.
            Tak zapytam z innej bajki – ile razy któryś z czołowych polskich zawodników miał lepszy wynik w zawodach zagranicznych niż w MP? Wydaje mi się że żaden. Nawet ten z tych nieczołowych. Więc czego tu się bać? Raczej przy proponowanym rozwiązaniu powinniśmy się cieszyć, że tym najlepszym z nas, żaden przypadek losowy nie przeszkodzi w rywalizacji. Chyba, że lubimy jak Ci najlepsi się potykają i możemy na tym skorzystać…ale dla mnie wygranie przepisami niż walką na zboczu, to żadna wygrana. To trochę wstyd.

          • No to rzeczywiście Ty nic z tego co piszę nie rozumiesz, albo nie chcesz zrozumieć. Przytoczę jeszcze raz to, co napisałem wcześniej:

            Jeżeli komuś coś wypadnie i nie będzie mógł uczestniczyć w MP, to jest to sprawa jednorazowa i wzięcie pod uwagę wyników z poprzednich lat ma sens. Natomiast jeżeli zawodnik w poprzednich latach też nie był na MP, to już nie jest przypadek.

          • A jak to się ma do aktualnej dyspozycji zawodnika w danym roku? W poprzednim roku mógł latać lepiej lub gorzej. I taka interpretacja będzie albo po „myśli” słabszych kolegów (bo w zeszłym roku latał gorzej) albo przeciw lepszym kolegom (bo w zeszłym roku latał znacznie lepiej, a w tym lata tak sobie).

            Ja chciałem znaleźć rozwiązanie uniwersalne. A że z zasady wyniki w zawodach międzynarodowych są słabsze niż uzyskiwane na MP, to taki zawodnik będzie miał dodatkowo ‚karę’ za nieobecność. Ale nie straci kontaktu z czołówką jeśli cały rok dobrze latał. I będzie to adekwatny wynik do osiągnięć w danym okresie.

          • Mamy więc dwie koncepcje, które mają swoje wady i zalety. Teraz niech inni koledzy się wypowiedzą.

          • Mam nadzieje, że się wypowiedzą

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest niemożliwe.