grudzień 292011
 

W ostatnim tygodniu roku odwiedził nas Karol. Stęskniony za lataniem od razu odwiedził zachodnie zbocze w Jeżowie Sudeckim. Było chłodno, ale dla Karola to nie jest przeszkoda w lataniu…

Karol przyjechał około 11 godziny. Wiatr 6, kierunek 270, temp. 5°C. Kiedy go zobaczyłem myślałem, że pęknę ze śmiechu.  Otóż Karolowi było tak zimno, że tupał w czasie pilotowania swojego F3F-owego bolida. Dawno go nie widziałem i miło było znów zobaczyć, jak lata. Wylądował i pogawędziliśmy chwilkę i do domu. Fajnie, że mógł przypomnieć sobie, jak to jest być w powietrzu, sam na sam z wiatrem…

Bogusław

[galleryview id=56]

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest niemożliwe.